To był pechowy przelot. Przy próbie tankowania w powietrzu zaciął się zawór przy instalacji poboru paliwa w F-16. W drugim samolocie zwariowały kontrolki silnika. Na koniec okazało się, że również radar nie jest sprawny.

"Usterki nie były poważne, ale ponieważ była to dostawa nowych samolotów, zdecydowano się na powrót do Stanów Zjednoczonych" - powiedział dzisiaj, pełnomocnik ministra obrony do spraw wdrożenia F-16 Piotr Łukaszewicz.

W czasie drugiego lotu wystąpił ponowny problem z przyjęciem paliwa w jednym z samolotów. Dlatego dwa F-16 wylądowały na Islandii. Jako pierwszy tę informację podał dziennik.pl.

Właśnie tę usterkę - zaworu przy instalacji poboru paliwa - w jednym z "Jastrzębi" ma usunąć amerykański personel już u nas w kraju.

Łukaszewicz podkreślił, że pierwsze polskie "szesnastki" przejdą w najbliższym czasie dwutygodniowy szczegółowy przegląd, po którym zostanie podpisany protokół przejęcia.

Uroczystość przekazania pierwszych F-16 odbyła się w czwartek - z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego - w poznańskich Krzesinach.



Polska zakupiła 48 samolotów wielozadaniowych F-16. Do końca roku zostanie dostarczonych osiem. W 2008 r. gotowość operacyjną ma osiągnąć pierwsza eskadra złożona z 16 samolotów. Wszystkie maszyny mają być w pełni gotowe do zadań bojowych w 2012 roku.