Wałęsa studził ciekawość dziennikarzy. Nie pokazał im tej listy. "Nie znalazłem tam rozszyfrowanego nazwiska agenta o pseudonimie Delegat" - powiedział tylko. Tajny współpracownik "Delegat" miał donosić Służbie Bezpieczeństwa na Jana Pawła II.
Wiadomo już, że to nie ostatnia lista agentów, jaką dostanie były prezydent. IPN wciąż wertuje dokumenty i co raz trafia na kolejnych agentów PRL-owskiej bezpieki, którzy donosili na Wałęsę. Niedługo były prezydent zgłosi się do Instytutu po kolejną.