"Przyjechali lekarze, dali im leki. Głodujące kobiety miały wysokie ciśnienie i zatruty organizm" - opowiada ksiądz Aleksander Szemet, który razem z Polakami domaga się budowy kościoła.

17 głodujących od kilku dni czuje się coraz gorzej. Władze jednak nie zamierzają ustąpić. Wierni słyszeli już wiele obietnic, a zgody na postawienie kościoła jak nie było, tak nie ma. Ośmiu tysiącom Polaków pozostaje tylko mała kaplica, w której codziennie się modlą.

W 300-tysięcznym Grodnie jest siedem kościołów. Katolicy, w tym duża grupa Polaków, już od 10 lat walczą o zgodę na wybudowanie kolejnej świątyni.