Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy chcą kary śmierci

12 października 2007, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polacy mają dość kolejnych straszliwych tragedii. Ponad 60 proc. Polaków domaga się przywrócenia w naszym kraju kary śmierci - wynika z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP kilka dni po zabójstwie siedmioletniej Grażynki.
Dożywocie czy 25 lat więzienia to za mało dla najokrutniejszych zbrodniarzy. Nawet gdy trafiają do więzień, zwykle wychodzą przed końcem wyroku. Wyrok spędzają w wygodnych celach z telewizorami. Do wyboru mają rozrywki: siłownia, sala gier, biblioteka pełna książek. Pozwolić na to nie może sobie wielu ludzi na wolności.

Nie muszą się martwić o zdobycie pieniędzy na jedzenie czy ubranie. Nie martwią się, czy starczy im do pierwszego. Po wyjściu z więzienia, często zaraz po wyjściu natychmiast popełniają kolejne straszliwe zbrodnie. I nic dziwnego, bo ludzie zdolni do najokrutniejszych przestępstw nie poddają się żadnej resocjalizacji. I dlatego Polacy są zgodni - sprawcom najcięższych przestępstw, zabójstw czy gwałtów ze szczególnym okrucieństwem należy się kara śmierci.

Przeprowadzony dla "Faktu" sondaż TNS OBOP nie pozostawia wątpliwości - 61 proc. Polaków jest za przywróceniem w naszym kraju kary śmierci! Przeciwnego zdania jest 30 proc. badanych.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj