17-latka kilka razy pchnęła nożem swego 26-letniego kolegę. Dlaczego? Prawdopodobnie z powodu banalnej sprzeczki. Chłopak skonał w kałuży krwi.
Gdy przyjechało pogotowie, na ratunek było już za późno. Policjanci zatrzymali dziewczynę i próbują teraz ustalić, dlaczego zasztyletowała mężczyznę. Nie jest to proste, bo nastoletnią morderczynią opiekuje się psycholog. Dziewczyna jest w szoku.
Tyle na razie wiadomo. Białostocka policja nabrała wody w usta. Dopóki licealistka nie złoży szczegółowych zeznań, nie dowiemy się, dlaczego zabiła kolegę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|