Dziennik Gazeta Prawana logo

Nożownik z przystanku trafił za kraty

12 października 2007, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nożownik, który wczoraj wieczorem na warszawskim przystanku zabił 29-latka, siedzi już w areszcie. Chwilę przed tragedią obaj pokłócili się i jeden dźgnął drugiego. Ranny w szyję i pierś mężczyzna zmarł.

Zaczęło się od drobnej sprzeczki w autobusie. Potem posypały się obelgi, krzyki. Awantura przeniosła się na przystanek na warszawskiej Woli.

Tragedia rozegrała się w kilka sekund. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, napastnik kilka razy dźgnął ofiarę. Ale nie zdążył uciec. Na zabójcę rzucili się ludzie stojący na przystanku. Wyrwali mu nóż, obezwładnili.

31-letni morderca czeka teraz w policyjnym areszcie na zarzut. Wciąż trwają przesłuchania świadków. Ale nie można mieć wątpliwości - nożownik dostanie zarzut zabójstwa. I to jeszcze dziś - twierdzą policjanci.

Bandyta był już notowany w kartotekach. Za tę zbrodnię grozi mu dożywocie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj