Nie rozumiem decyzji sądu - mówi o wypuszczeniu na wolność czterech dręczycieli 14-letniej Ani ekspert od prawa karnego prof. Piotr Kruszyński. Jego zdaniem, ci gimnazjaliści są zdemoralizowani i nie zdają sobie sprawy ze zła, które wyrządzili.
"Widać, że stopień demoralizacji był ogromny - wystarczyło posłuchać wypowiedzi rodziców chłopców, którzy uważają, że ściąganie spodni dziewczynce i dręczenie jej to rzecz normalna w tym wieku. Oni nie zdają sobie sprawy ze zła, które wyrządzili" - mówi dziennikowi.pl prof. Kruszyński.
Dlaczego więc sąd wypuścił czterech nieletnich dręczycieli na wolność? "Widocznie sąd uznał, że stopień demoralizacji tych czterech gimnazjalistów nie jest tak wysoki jak u piątego. Tylko tak mogę to tłumaczyć. Ale nie rozumiem tego" - dodaje.
Dziś gdański sąd zdecydował, że czterech z pięciu gimnazjalistów nie zostanie za kratami. Chłopcy trafili do ośrodków wychowawczych po tym, jak dręczona przez nich na oczach całej klasy nastolatka popełniła samobójstwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|