Wystarczy, że jeden tylko spacerowicz lub narciarz zboczy z trasy, a może zdarzyć się tragedia. W Tatrach jest tyle śniegu, że wiele nie trzeba, by zeszła lawina. TOPR ocenia zagrożenie na cztery w pięciostopniowej skali.
Tylko w czasie ostatniej doby w Tatrach przybyło 20, a miejscami nawet 40 centymetrów świeżego śniegu. Lawiny mogą schodzić nawet w okolicach, które zazwyczaj uznawane są za bezpieczne.
Dlatego toprowcy radzą nie zapuszczać się w najwyższe partie gór. Zwłaszcza że jest mgła, wieje silny wiatr, wszędzie są zaspy, a szlaki nie są przetarte. Synoptycy zapowiadają, że choć śnieg będzie padał nadal, to nie będzie go już tak dużo. Ciągle ma za to mocno wiać - porywy wiatru w Tartach mogą przekraczać nawet 100 km/h.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl