Minister tłumaczył, że nie ma mowy o tym, by resort wziął na siebie całość długu, bo są to setki milionów. Na razie mowa jest właśnie o 30-40 milionach. Gdyby dłużnikiem stało się Ministerstwo Zdrowia, pieniędzy tych nie mógłby zająć komornik. A to pozwoliłoby szpitalowi na normalne funkcjonowanie w tym tygodniu.
Dziś minister Religa plan ratowania szpitali przedstawił premierowi. Jednak Jarosław Kaczyński dopiero jutro powie, co sądzi o propozycjach poprawy sytuacji szpitali, przygotowanych przez ministra zdrowia. Obaj politycy spotkali się przed południem. W ciągu kilkudziesięciu minut szef resortu zdrowia relacjonował premierowi, jak chce pomóc zadłużonym placówkom.
Jeszcze wczoraj minister Religa obiecywał, że znajdujący się w krytycznej sytuacji wrocławski szpital dostanie pomoc od rządu. Wcześniej deklarował, że resort przygotowuje miliard złotych dla zadłużonych placówek. Ale pomocną dłoń rząd wyciągnie tylko do kilku szpitali - spośród trzydziestu kilkanaście będzie musiało poradzić sobie bez doraźnej pomocy.