Krzysztof Grzelczyk wczoraj zaapelował do wierzycieli, by wstrzymali się z egzekucją długów przez najbliższy miesiąc. Ale wtedy gotowa na ustępstwa była tylko jedna firma. Dziś poczekać mogą już trzy. A wojewoda chce kontynuować rozmowy. A jeśli reszta firm też zgodzi się wstrzymać ze ściąganiem długów, to wtedy do szpitala przyjdą pieniądze z rządowego planu ratowania służby zdrowia. I szpital będzie dalej leczył pacjentów.
Akademicki Szpital Kliniczny we Wroclawiu znajduje się na liście szpitali, którym pomoże Zbigniew Religa. Tak przynajmniej zapewnia minister zdrowia. Resort weźmie na siebie 30-40 milionów złotych długu, tak by tych pieniędzy nie mógł zająć komornik. A ten wcześniej zabrał już kilkanaście milionów złotych. Przez to szpital stanął na krawędzi bankructwa.