Sam Dr Durlik nie chce podać powodów swojej rezygnacji. Ale wiadomo, że nastąpiła ona po rozmowie dyrektora szpitala klinicznego MSWiA z ministem spraw wewnetrznych i administracji Januszem Kaczmarkiem. "Spotkanie było długiej i wyczerpujące. Po nim szef szpitala złożył rezygnację" - wyjaśnia w dzienniku.pl rzecznik resortu Witold Lisicki.
Co w takim razie usłuszał dr Durlik? "Nie byłem przy rozmowie. Ale bardzo prawdopodobne, że minister przedstawił mu rezygnację jako optymalne wyjście z tej sytuacji, kiedy w szpitalu ruszyła kontrola" - dodaje w dzienniku.pl Lisicki. Dowód? "Janusz Kaczmarek natychmiast ją przyjął" - wyjaśnia w dzienniku.pl rzecznik MSWiA.
Dr Marek Durlik już wcześniej oddał się do dyspozycji szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji. Janusz Kaczmarek nie zamierzał jednak odwoływać go ze stanowiska. Nie zdecydował też o zawieszeniu go w obowiązkach dyrektora. Dziś zdanie zmienił.
Po odejściu dr. Durlika szpitalem MSWiA kierować będzie jego zastępca.
Mirosław G. został zatrzymany w poniedziałek. Zatrudniony w szpitalu MSWiA w Warszawie znany kardiolog usłyszał 20 zarzutów - korupcji, znęcania się nad personelem, a także zabójstwa.