Samochód 27-latka z Białegostoku zderzył się z przebiegającym drogę łosiem. Kierowca nie opanował auta, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Zginął na miejscu.
Policja jeszcze nie wie, jak dokładnie doszło do wypadku - dlaczego kierowca nie ominął zwierzęcia i czy jego opel vectra nie jechał za szybko. Wiadomo tylko, że droga była sucha. Zwierzę od uderzenia zginęło.
Droga z Białegostoku do Ełku, po której jechał białostoczanin, przebiega przez teren Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jest on znaną w kraju i za granicą ostoją łosi. Wypadki, w których giną zwierzęta przechodzące przez jezdnię z jednej części lasu do drugiej, zdarzają się tam kilka razy w roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|