Surowe kary dla trzech młodych mężczyzn, którzy z zimną krwią zamordowali swojego kolegę - studenta. Dwóch z nich nigdy nie wyjdzie za to z więzienia. Łódzki sąd zdecydował o tym po ponad roku od zbrodni.
"Sposób działania sprawców, dzikość, zezwierzęcenie przekroczyło wszelkie granice. To było zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem" - podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Marek Chmiela.
Według prokuratury, sprawcy zaplanowali morderstwo. Skatowali swoją ofiarę kijem bejsbolowym i kluczem samochodowym - uderzyli swojego kolegę w głowę ponad 50 razy. Zwłoki 21-letniego wówczas Piotra, studenta informatyki, znaleźli w okolicach Głowna myśliwi, dokarmiający w lesie zwierzynę. Zabójców zatrzymano trzy dni potem.
Sędziowie nie byli jednomyślni. Jeden z nich chciał dla wszystkich 25 lat więzienia. Ale tę - w tym przypadku łagodniejszą - karę dostał tylko jeden z oprawców. Jego kompani dostali dożywocie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|