Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwaj turyści z Warszawy zginęli w Tatrach

12 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ratownicy TOPR ze śmigłowca wypatrzyli u podnóża Świnicy ciała dwóch turystów z Warszawy. Wczoraj mężczyźni wyszli ze schroniska na Hali Gąsienicowej i słuch o nich zaginął.

Ratownicy szukali zaginionych już w nocy. W rejon Zawratu wyruszył patrol, bo schodzący ze szczytu turyści powiedzieli TOPR-owcom, że po drodze spotkali dwóch mężczyzn. Jednak nie byli to poszukiwani warszawiacy.

Dzisiejsza akcja poszukiwawcza była bardzo trudna. W górach padał gęsty śnieg, prawie nic nie było widać. Gdy tylko pogoda poprawiła się, w niebo wzbił się śmigłowiec. To właśnie z tej maszyny ratownicy dojrzeli ciała.

TOPR-owcy podejrzewają, że warszawiacy wyszli ze schroniska na zwykłą wycieczkę. Nie zabrali ze sobą sprzętu wspinaczkowego. O tym, że nie ma z nimi kontaktu, powiadomiła TOPR matka jednego z mężczyzn.

Ratownicy mogliby znaleźć zaginionych dzięki ich telefonom komórkowym. Mimo że aparaty milczą, można je namierzyć dzięki sieci nadajników operatora telefonii komórkowej. Jednak zakazują tego ratownikom przepisy. "Od lat walczymy, by je zmienić. Bezskutecznie" - powiedział Jan Krzysztof z TOPR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj