Dziennik Gazeta Prawana logo

W Dolinie Rospudy ekolog spadł z drzewa

12 października 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest pierwsza ofiara protestu ekologów w Dolinie Rospudy. To obrońca przyrody, który... spadł z drzewa, gdy demonstrujący zwijali swój obóz.

Mężczyzna zjeżdżał z drzewa na linach. Nagle spadł z wysokości około sześciu metrów. Od razu trafił do szpitala. Jest przytomny, jednak - według lekarzy - ma połamaną miednicę.

Ekolodzy likwidują obóz w lesie, bo zbliża się okres lęgowy ptaków i - zgodnie z prawem - do końca lipca do doliny nie może wjechać ciężki sprzęt. Ale zapewniają, że w każdej chwili mogą wrócić i wznowić protest, gdyby ktoś odważył się wbić choćby łopatę w chroniony przez nich teren.

W Dolinie Rospudy przez dwa tygodnie kilkadziesiąt osób próbowało powstrzymać budowę obwodnicy, która pozwoli tirom ominąć miasto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński

Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Doom: Mroczne wieki", czyli ping-pong z demonami [RECENZJA] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj