Policjant dwukrotnie zmusił do seksu zatrzymaną studentkę - twierdzi prokurator, który bada skandal w lubelskiej komendzie. Za gwałt mundurowy może iść do więzienia na osiem lat. Na razie został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Pijaną studentkę lubelskiej Akademii Medycznej zatrzymał w poniedziałek na ulicy patrol policji. Ponieważ dziewczyna nie podała funkcjonariuszom swojego adresu, przewieźli ją do policyjnej izby zatrzymań. Rano wyszła do domu.
Jednak w środę zgłosiła się do prokuratury i opowiedziała, jak podczas spędzonej w komisariacie nocy dwukrotnie zgwałcił ją policjant. 32-letni Grzegorz K. usłyszał już zarzuty.
"Kobieta została dokładnie przesłuchana, szczegółowo opisała okoliczności, rozpoznała policjanta. Została przebadana przez lekarza" - mówi zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marek Woźniak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|