Twierdziła, że odprowadza składki do ZUS. Tymczasem 1,6 mln zł trafiło na jej prywatne konta. Policja zatrzymała już 54-letnią księgową jednej ze szkół w Busku Zdroju (Świętokrzyskie).
Proceder trwał przez pięć lat. Regularnie, co miesiąc, księgowa przelewała na prywatne konta pieniądze, które szkoła miała płacić do ZUS na pokrycie obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne i fundusz pracy pracowników szkoły. W końcu jednak wpadła.
Kobieta została już aresztowana. Odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej do 10 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|