Jak wyjaśnia Reuters, natowska sieć rurociągów, które mają łączną długość 10 tys. km i znajdują się 80 cm pod ziemią, została zbudowana w okresie zimnej wojny, głównie w celu dostarczania paliwa zachodnim siłom powietrznym w przypadku konfliktu ze Związkiem Sowieckim. Sieć rurociągów obejmuje obecnie 12 krajów, ale kończy się w zachodnich Niemczech, gdzie obsługuje bazy wojskowe, takie jak Ramstein, ale też główne węzły cywilne, jak lotnisko we Frankfurcie. Kraje wschodniej flanki NATO, w tym Polska, od dawna naciskają na rozbudowę systemu rurociągów.
Rohrschneider: To jest konieczne
Uważam, że konieczne jest doprowadzenie sieci rurociągów aż do Polski i sądzę, że należy znaleźć rozwiązanie dla trzech krajów bałtyckich – powiedział Rohrschneider, dodając, że potrzebna jest dalsza rozbudowa w kierunku Finlandii na północy oraz Rumunii na południowym wschodzie. Z operacyjnego punktu widzenia przedłużenie systemu rurociągów dalej na wschód miałoby ogromny sens – powiedział generał.
Wyjaśnił, że rozbudowa systemu częściowo rozwiązałaby też problem niedoborów w zakresie zdolności magazynowych, ponieważ paliwo przepływające rurociągami uzupełniałoby to już przechowywane w zbiornikach. Ostatecznie będziemy potrzebować sieci odpornych obiektów magazynowych o różnej wielkości, przynajmniej w pewnym stopniu mobilnych, obejmującej całe tyły terytorium NATO – uważa Rohrschneider.
NATO napotkało poważne przeszkody
Zlokalizowane w Ulm, w południowych Niemczech, Połączone Dowództwo Wsparcia zostało utworzone po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2014 r. w celu poprawy gotowości logistycznej NATO, a także zapewnienia szybkiego przemieszczania się żołnierzy i zaopatrzenia. Rohrschneider, niemiecki generał, który stoi na czele JSEC od października 2024 r., powiedział, że NATO napotkało poważne przeszkody w transporcie paliwa cysternami i określił to jako "być może największe wyzwanie w zakresie zaopatrzenia, przed jakim stoimy".
Paliwo i amunicja to prawdopodobnie dwa rodzaje zaopatrzenia o kluczowym znaczeniu dla prowadzenia operacji. Jeśli zabraknie amunicji lub paliwa, operacja się kończy – powiedział, przywołując szacunki NATO, zgodnie z którymi konflikt na pełną skalę wymagałby setek tysięcy metrów sześciennych paliwa dziennie.
Koszt szacuje się na 21 mld euro
Myślę, że państwa zgodziły się z wojskową opinią, że coś trzeba zrobić, ale ostateczna decyzja wciąż nie zapadła – powiedział Rohrschneider. Ale jak zauważa Reuters, nawet jeśli taka decyzja zostanie podjęta, państwa NATO nadal staną przed wyzwaniem sfinansowania projektu, którego koszt, jak podał tygodnik "Der Spiegel", szacuje się na 21 mld euro, a realizacja potrwa od 20 do 25 lat.