Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogromca religii

5 listopada 2007, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rządy Margaret Thatcher były dla brytyjskich studentów równie traumatycznym doświadczeniem jak IV Rzeczpospolita dla wielu młodych Polaków. Dlatego jeżeli ktoś zastanawia się, jacy za 20 lat będą przedstawiciele dzisiejszej młodej polskiej lewicy, powinien zainteresować się postacią George'a Monbiota. Nawet od największych twardzieli broniących Doliny Rospudy trudno jest jednak wymagać powtórzenia wszystkich doświadczeń młodego zoologa, absolwenta oksfordzkiego Brasenose College. Po krótkim czasie przepracowanym jako dziennikarz w BBC - najpierw w redakcji przyrodniczej, a następnie w zagranicznej - Monbiot został niezależnym reporterem śledczym. Przez 7 lat podróżował po Brazylii, Indonezji i Afryce Wschodniej, gdzie zaznał zgoła Münchhausenowskich przygód. Śpiączka wywołana ukąszeniami szerszeni, pobicie przez żandarmów, katastrofa morska, skazanie in absentia na dożywocie, strzelaniny oraz śmierć kliniczna w wyniku malarii mózgowej to tylko niektóre z nich. Powróciwszy do Wielkiej Brytanii, wziął udział w protestach przeciw rozbudowie sieci drogowej i zajął się organizowaniem kampanii The Land is Ours, której elementem jest okupowanie gruntów przeznaczonych pod inwestycje wielkich koncernów.

Ostatnie lata przyniosły pewną stabilizację. Słowa stały się główną bronią Monbiota - autora licznych felietonów publikowanych w dzienniku "The Guardian" oraz paru książek. W najnowszej z nich, "The Heat", Monbiot dowodzi, że warunkiem zapobieżenia nagłej i katastrofalnej zmianie klimatu jest ograniczenie globalnej emisji dwutlenku węgla o 60 proc. przed rokiem 2030, co oznacza - jeśli redukcja ma być sprawiedliwie podzielona pomiędzy bogatą Północ i bogacące się Południe - że kraje uprzemysłowione muszą zmniejszyć własną emisję do jednej dziesiątej obecnej wysokości. Tak drastyczne ograniczenia stałyby się możliwe tylko dzięki równoczesnemu przeprowadzeniu reformy systemów transportowych, zwiększeniu inwestycji w odnawialne źródła energii, budowie energooszczędnych domów i biurowców oraz - to najbardziej radykalna propozycja - likwidacji transportu lotniczego. Tylko silne rządy mają szansę na wdrożenie tak radykalnego programu. Monbiot przestał już bowiem wierzyć w skuteczność działań oddolnych. "Przez 18 lat obywałem się bez samochodu - wyznaje amerykańskiemu >>Newsweekowi<< - ale jedynym skutkiem było to, że zwolniłem miejsce na drogach dla kogoś, kto jeździ mniej energooszczędnym pojazdem niż ten, którego ja sam bym używał".

Zagrożeniem dla równowagi ekologicznej jest nie tylko motoryzacja, ale przede wszystkim ciągły przyrost liczby ludności. Według Monbiota wytrzymałość światowego ekosystemu na dłuższą metę nie przekracza 4 miliardów osób, a więc grubo poniżej obecnej liczby ludności i mniej niż połowy jej prognozowanej liczby na rok 2070. Starzenie się społeczeństw i odczuwalny już w Europie spadek liczby ludności są zatem zjawiskiem pożądanym, nawet jeśli oznaczać będzie przejściowy spadek poziomu życia w wyniku nadmiaru emerytów w stosunku do liczby osób aktywnych zawodowo.

Pozostałe tezy Monbiota pozostają w związku z jego poglądami na temat ekologii. Międzynarodowym korporacjom trzeba patrzeć na ręce - twierdzi - bo w pogoni za zyskiem niszczą środowisko i robią wszystko, by nie dopuścić do wprowadzenia w życie chroniących je regulacji. Jeden tylko Exxon sponsorował według Monbiota nie mniej niż 124 organizacje pozarządowe, które podważały wiarygodność badań naukowych dowodzących związku między działalnością człowieka a zmianami klimatycznymi. Interesom kapitału służą także media, utwierdzające publiczność w przekonaniu, że we współczesnym świecie nie istnieje żadna alternatywa wobec opartego na bezpardonowej konkurencji wolnego rynku. Religijna prawica (szczególnie amerykańska) to zaś nie tylko - jak mówi w publikowanym dziś przez "Europę" wywiadzie - podżegacze wojenni, lecz także niebezpieczni szarlatani, którzy, traktując poważnie mity z Księgi Rodzaju, podważają zasadniczy związek człowieka z naturą i jego odpowiedzialność wobec niej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj