Dziennik Gazeta Prawana logo

Karolinka miała w lipcu wrócić do Polski

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po tej tragedii drzwi od ich domu cały czas są otwarte. Przychodzą i Polacy, i Włosi. Podnoszą na duchu, pocieszają. Tam też ludzie są wstrząśnięci tym, co się stało - mówi DZIENNIKOWI Teresa Zdziarska, babcia Karoliny.
Katarzyna Świerczyńska: Jak dowiedzieliście się o śmierci Karolinki?
Teresa Zdziarska:
Syn zadzwonił w sobotę rano. Powiedział: "Mamo, tylko nie płacz, ale stało się coś strasznego. Karolina została zastrzelona". Więcej nie był w stanie mówić. Potem zadzwoniła jeszcze córka, jego siostra, która też jest we Włoszech i wszystko opowiedziała.

To prawda, że po tym, co się stało, cała rodzina wraca do Polski?
Wracają i już nigdy tam nie pojadą. A tacy byli szczęśliwi. Pojechali do Włoch dwa lata temu za pracą. Janka wszyscy polubili i szanowali. Pracodawca tylko dobre rzeczy o nim mówił. Jak Janek w styczniu chciał się zwolnić, szef osobiście go prosił, żeby został. Dał mu podwyżkę. Teraz, po tej tragedii, drzwi od ich domu cały czas są otwarte. Przychodzą i Polacy, i Włosi. Podnoszą na duchu, pocieszają. Tam też ludzie są wstrząśnięci tym, co się stało. Teraz trzeba załatwić wszystkie formalności, żeby można było przywieźć ciało Karoliny. Będą w Polsce w środę.

Kiedy pani ostatni raz widziała wnuczkę?
W styczniu byłam we Włoszech. To było takie wspaniałe dziecko. Takie dobre i mądre. Tak bardzo kochała swoje rodzeństwo - czteroletnią siostrzyczkę i półtorarocznego braciszka. Nie odstępowała ich na krok, bawili się razem. Jej siostra jeszcze nie rozumie, co się stało. Myśli, że Karolina jest w szpitalu i ciągle pyta, kiedy wróci. Jak byłam u nich w styczniu, powiedziałam do Karolinki: "Wracaj z babcią do Polski". A ona, pięcioletnie dziecko, tak mi odpowiedziała: "Babciu, sama nie mogę. Albo jedziemy wszyscy, albo nikt". W lipcu miała przyjechać do mnie z mamą i rodzeństwem. We wrześniu poszłaby do polskiej szkoły, do zerówki. Tak bardzo nie mogła się doczekać...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj