Rzecznik przekonywał, że wciąż pojawiają się sygnały o kolejnych przypadkach handlu ludźmi. Kochanowski napisał w liście do ministra, że Polskę - jako członka Unii Europejskiej - obowiązują przepisy, które jasno mówią, że handel ludźmi to przestępstwo. Wszystko to z miejsca stało się więc częścią polskiego prawa.

Ale - zdaniem rzecznika - Bruksela nakłada na nas obowiązek zapisania takiego przestępstwa w kodeksie karnym. A poza tym chcą tego znawcy prawa i przedstawiciele organizacji pomagających ofiarom handlu ludźmi.

Polską wstrząsnęła ostatnio historia 22-letniej Nigeryjki, która przyjechała do Polski, by grać w piłkę ręczną, a padła ofiarą stręczycieli. Była bita, gwałcona, zarażono ją wirusem HIV. Wycieńczona dziewczyna trafiła do aresztu deportacyjnego. Podobna historia spotkała 27-letnią Kenijkę, która miała być barmanką, a trafiła do domu publicznego.