"Dlaczego nie zatrzymała go Pani w wiezieniu? On już raz zgwałcił" - pyta zrozpaczona Iwona Kwiatkowska. Ma żal do sędzi Mirosławy Karolak, że pozwoliła 19-letniemu
Rafałowi K. chodzić spokojnie po ulicach.
Rafał K. przesiedział 10 miesięcy w areszcie za gwałt. Tydzień temu usłyszał wyrok: dwa lata i trzy miesiące więzienia. Ale sędzia Mirosława Karolak uznała, że do czasu uprawomocnienia
się wyroku gwałciciel może być na wolności. Ponoć nie stanowił zagrożenia. Trzy dni później brutalnie zgwałcił i zabił 14-letnią Paulinkę.
Jej matka, nie mogąc inaczej wyrazić bólu i żalu, postanowiła napisać list. "Paulinka, moja córka, była kochanym dzieckiem, była naszą radością. A teraz jej już nie ma, bo Pani
wypuściła bandytę na wolność. Nie zapomnę nigdy tego, co zrobiła Pani mnie i mojemu dziecku" - pisze w liście Iwona Kwiatkowska.