Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazany zomowiec sam przyszedł na policję

13 października 2007, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Skazany na 11 lat za wydanie rozkazu strzelania do górników z kopalni "Wujek" Romuald Cieślak sam zgłosił się na policję. Po ogłoszeniu dzisiejszego wyroku policjanci nie zastali go w domu i rozpoczęły się poszukiwania. Jednak wieczorem zomowiec po prostu przyszedł na katowicki komisariat.

"Romuald Cieślak prawdopodobnie noc spędzi w policyjnej izbie zatrzymań, a do aresztu trafi dopiero jutro" - mówi Piotr Bieniak ze śląskiej policji.

Skazani za masakrę górników z kopalni "Wujek" w 1981 roku nie pojawili się w sądzie. Ponieważ orzeczona kara dla zomowca jest surowa, sąd wydał nakaz jego aresztowania. Policjanci byli w mieszkaniu Cieślaka, pukali, nikt im nie otworzył. Dlatego zawiadomienie o skazanym trafiło do policji w całym kraju i służb granicznych, tak by skazany zomowiec nie mógł uciec z Polski.

Wieczorem jednak sam zgłosił się na policję w Katowicach.

Romuald Cieślak dowodził oddziałem ZOMO w czasie pacyfikacji kopalni "Wujek" 16 grudnia 1981 roku. Wydał rozkaz strzelania do górników. Od milicyjnych kul zginęło wtedy dziewięciu strajkujących.

Cieślak nie czuje się winny. "Mam czyste sumienie i spokojnie będę sobie żył" - takie szokujące wyznanie padło z jego ust w programie TVN "Superwizjer".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj