"Matka i chłopcy byli w mieszkaniu konkubenta kobiety" - powiedziała dziennikowi.pl rzecznik jeleniogórskiej policji nadkomisarz Edyta Bagrowska. Wszystkich zatrzymano. Policja rozważa postawienie dorosłym zarzutu porwania chłopców. Grożą za to nawet trzy lata więzienia.
4-latek i jego 9-letni brat zniknęli wczoraj około godz. 11. Gdy tylko wychowawcy zauważyli, że braci nie ma, wezwali pomoc. Kilkudziesięciu policjantów i strażników miejskich ponad dobę przeszukiwało okolice. Chłopców widziano na przykład w okolicach centrum handlowego.
Właściwym tropem okazała się relacja świadka, który widział dwóch chłopców z parą dorosłych. Kobieta zabrała chłopców do domu swojego partnera, bo najprawdopodobniej chciała uciec z małymi synkami za granicę.
Sąd odebrał chłopców matce 4 czerwca. Kobieta zaniedbywała ich, urządzała w domu częste libacje. Nie pilnowała przy tym, by starszy z chłopców chodził do szkoły. Teraz może w ogóle nie mieć szansy na opiekę nad dziećmi.