Choć dwa pozostałe zarzuty są bardzo poważne, to jednak Jakub T. może się cieszyć. Dlaczego? Bo już nie jest oskarżony o próbę zabójstwa, kradzież i rozbój. "To przełom. Prokuratura dopiero teraz zapoznała się z całym materiałem dowodowym zebranym przez policję, a dodatkowo obronie udało się znaleźć świadka potwierdzającego alibi Jakuba" - cieszy Mariusz Paplaczyk, adwokat poznaniaka.
Prawnik nie ma wątpliwości, że już wkrótce Jakub T. zostanie oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Pomóc w tym mają kolejne badania DNA, których domaga się obrona. Poprzednie testy obciążyły Polaka. Ale teraz sytuacja się zmieniła.
Sprawa studenta z Poznania jest bardzo skomplikowana. Brytyjska policja zatrzymała młodego poznaniaka, ale jednocześnie ściga taksówkarza, łudząco podobnego do Jakuba T. Śledczy twierdzą, że mężczyzna napadał na kobiety w Exeter. Czyli tam, gdzie miał zgwałcić Brytyjkę poznaniak.
Wątpliwości miał nawet brytyjski sędzia, który nie zgodził się na aresztowanie Polaka. Skierował jego sprawę od razu do sądu II instancji. Jest bardzo zawiła i dlatego nie będzie jej rozpatrywał sąd pokoju, a ogólnokrajowy Sąd Koronny.
Śledczy twierdzą, że w lipcu ubiegłego roku Jakub T. brutalnie zgwałcił i próbować zabić 48-letnią mieszkankę Exeter. Obciążają go badania DNA śladów znalezionych na miejscu przestępstwa. Sąd w Poznaniu przekazał Polaka brytyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.