Dziennik Gazeta Prawana logo

Ksiądz żegna ofiary wypadków

13 października 2007, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Nie zdążyłem nawet udzielić im rozgrzeszenia. Jedyne, co mogłem zrobić, to pomodlić się za dusze tych chłopców" - mówi kapelan strażaków diecezji bydgoskiej Roman Michalski. Duchowny wraz z ratownikami pojawił się w miejscu straszliwej tragedii na trasie Poznań-Bydgoszcz. 20-letni kierowca volkswagena zjechał tam ze swojego pasa ruchu i wjechał wprost pod pędzącą wywrotkę. On i jego pasażer zginęli na miejscu.

Zanim ratownicy wydobyli ciała dwóch 20-latków z Cekcyna koło Tucholi, duchowny odmówił cichą modlitwę przy zmiażdżonym wozie - pisze "Fakt".

A nieczęsto się zdarza, aby na miejscu wypadku ksiądz pojawiał się razem ze strażakami. Roman Michalski stara się być jednak na każdej interwencji. "To jest mój obowiązek" - mówi. "Muszę nieść wsparcie duchowe i ofiarom, i tym młodym chłopakom, którzy ratują i patrzą na wiele potworności" - dodaje ksiądz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj