Prokuratorzy zapewniają, że jeszcze dziś wyślą do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie bandytów. Ale potwierdzają - znajdzie się w nim zarzut, za który grozi tylko 10 lat więzienia.

A mężczyzna, którego pobili przestępcy, zmarł. Został skatowany, bo zwrócił trzem 20-latkom uwagę, że zniszczyli kosz plażowy, należący do firmy, w której pracował. Gdy zatrzymano ich kwadrans później, okazało się, że byli pijani i odurzeni marihuaną. Nie wiadomo, czy przyznali się do winy.