Nie morderstwo, a pobicie ze skutkiem śmiertelnym - taki zarzut dostała trójka 20-latków, którzy na kołobrzeskiej plaży zakatowali człowieka. Tylko dlatego, że zwrócił im uwagę. Dlatego do więzienia trafią najwyżej na 10 lat.
Prokuratorzy zapewniają, że jeszcze dziś wyślą do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie bandytów. Ale potwierdzają - znajdzie się w nim zarzut, za który grozi tylko 10 lat więzienia.
A mężczyzna, którego pobili przestępcy, zmarł. Został skatowany, bo zwrócił trzem 20-latkom uwagę, że zniszczyli kosz plażowy, należący do firmy, w której pracował. Gdy zatrzymano ich kwadrans później, okazało się, że byli pijani i odurzeni marihuaną. Nie wiadomo, czy przyznali się do winy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|