A jeśli prawo się zmieni, to funkcjonariusze będą mogli wchodzić na strony internetowe, podając się choćby za uczniów. I jeśli jakiś pedofil połknie haczyk, policjant umówi się z nim na spotkanie - pisze "Super Express".

"To bardzo dobry pomysł" - oceniają sami policjanci. Teraz prawo niespecjalnie pomaga im łapać pedofilów szukających ofiar w internecie.

"Jeśli posłowie zagłosują za zmianami, to już nie będzie tak jak z pewnym poznańskim lekarzem. Umawiał się on z chłopcami przez internet, a policjanci wiedzieli o tym. Nie mogli jednak zatrzymać lekarza, bo nie mogli sprowokować go do spotkania. Zatrzymano go dopiero, gdy zeznania złożył molestowany chłopiec" - opowiada Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji.