To miała być niezła zabawa. Pięciu mieszkańców Swarzędza postanowiło upić się w łódce na środku jeziora. Niestety, łódka się przewróciła i cała piątka znalazła się w wodzie. Trzem osobom udało się dopłynąć do brzegu. Dwóm nie. Ciało 31-latka wyłowili już płetwonurkowie, którzy na dnie jeziora wciąż szukają 23-latka.
"Gdy w nocy z soboty na niedzielę dostaliśmy informację o przewróceniu się łódki na Jeziorze Swarzędzkim, nie byliśmy w stanie ich odnaleźć" - mówią policjanci. "Było po prostu zbyt ciemno i musieliśmy przerwać poszukiwania" - tłumaczą.
Ale już dziś rano płetwonurkom udało się odnaleźć ciało 31-latka. Wszystko wskazuje na to, że utonął także jego kolega, ale jeszcze nie udało się odnaleźć jego ciała.
"Najprawdopodobniej obaj nie umieli pływać, a do tego pili alkohol" - mówi Zbigniew Paszkiewicz z poznańskiej policji. Skąd to wiadomo? Od trzech osób, którym udało się dopłynąć do brzegu. "Byli pod wpływem alkoholu" - informują policjanci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane