Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki kundel pogryzł dwuletniego chłopca

13 października 2007, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W ostatniej chwili babcia wyrwała wnuka z pyska wielkiego kundla, uwiązanego na podwórku. Pies rzucił się na dwuletniego chłopca, który bawił się przed domem dziadków. Dziecko z dotkliwie poranioną głową walczy o życie w szpitalu.
Chłopczyk bawił się na podwórzu we wsi Karwowo koło Płocka. Niedaleko uwiązany był na łańcuchu pies. Wielki kundel zaciekawił dziecko. Kiedy malec podszedł do zwierzęcia, to rzuciło się na niego z zębami.

Dziecko nie miało żadnych szans w starciu z o wiele silniejszą od siebie bestią. Pies kąsał jego głowę raz za razem. Szczęście w nieszczęściu, że przerażony chłopiec głośno krzyczał. Dzięki temu usłyszała go babcia, która natychmiast wybiegła z domu z pomocą.

Kobiecie udało się wyrwać wnuczka psu. Wezwała pogotowie. Stan dziecka był tak poważny, że śmigłowcem przetransportowano go do szpitala w Warszawie.

Policja wyjaśnia, dlaczego pies zaatakował i kto powinien opiekować się dwulatkiem. Wiadomo już, że zwierzę nie było szczepione, co oznacza, że malucha czeka seria bolesnych zastrzyków przeciwko wściekliźnie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj