Dziennik Gazeta Prawana logo

Pies zmiażdżył główkę dziecku

11 kwietnia 2008, 00:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ten bullterrier zaatakował dziecko
Ten bullterrier zaatakował dziecko/Inne
Rozszalały bulterier rzucił się na 7-miesięczną dziewczynkę i wbił kły w główkę maleństwa. Bestię odciągnęła matka dziecka. Mała Maja walczy o życie w poznańskim szpitalu - pisze "Fakt".
f_1_1415_pogryzione_73412a_209925.jpg
Zaatakowana przez psa dziewczynka walczy o życie

Ten straszliwy dramat rozegrał się w środę wieczorem w Koninie (woj. wielkopolskie). Maja pod okiem mamy raczkowała po dywanie. Gaworzyła i śmiała się. A pies - należący do znajomego kobiety - siedział w kącie w kuchni. Nic nie zapowiadało tragedii...

Atak był zupełnie niespodziewany. Zwierzę jakby dostało nagle szału. Doskoczyło do dziecka i chwyciło w swoją ogromną paszczę maleńką główkę niemowlęcia. Psisko gryzło bez opamiętania. A płacz dziecka jeszcze wzmagał agresję bulteriera. 28-letnia matka siłowała się z nim. Ale minęło parę minut, zanim zdołała odciągnąć zwierzę od dziecka. Natychmiast wezwała pogotowie - pisze "Fakt".

Maleństwo w stanie krytycznym trafiło do konińskiego szpitala. Ma rozszarpaną główkę i nóżki. Lekarze nie mieli wątpliwości: konieczna jest skomplikowana operacja.

Dziecko jeszcze w nocy przewieziono karetką do szpitala w Poznaniu. Tam Maja przeszła poważną operację. Jej stan wciąż jest bardzo ciężki. Lekarze utrzymują dziewczynkę w stanie tzw. śpiączki farmakologicznej. Dzięki niej łatwiej ma się zregenerować organizm. "Konieczne będą kolejne operacje" - nie kryje dr Grażyna Bittner, zastępca ordynatora oddziału intensywnej opieki medycznej.

Przy łóżku dziewczynki cały czas siedzi zrozpaczona matka. Nie może sobie darować, że nie dopilnowała psiska. I że w ogóle wzięła go na przechowanie (właściciel psa wyjechał w tym czasie do Irlandii). Kobieta jest w tak potwornym stanie, że prokurator nie może jej nawet przesłuchać. Nie wiadomo więc, czy postawi matce zarzuty niedopilnowania dziecka. Bulterier, sprawca tragedii, trafił na razie do schroniska na obserwację. Powinien zostać uśpiony - nie ma wątpliwości "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj