Od wczesnych godzin porannych w środę służby zintensyfikowały działania na Lubelszczyźnie. Szef MSWiA Marcin Kierwiński potwierdził, że kluczową rolę w opanowaniu ognia odegrają śmigłowce. Do akcji włączył się już policyjny Black Hawk oraz maszyny Lasów Państwowych. Wkrótce dołączą do nich kolejne dwa śmigłowce oraz dwa samoloty typu Dromader.
Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapewniła, że sprzęt leśników jest w pełnej gotowości. Wsparcie z powietrza to obecnie jedyny sposób na dotarcie do najtrudniejszych fragmentów frontu pożaru.
Ponad 100 zastępów straży w akcji
Komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek zarządził ogromną mobilizację. Obecnie na miejscu pracuje 48 zastępów straży, a kolejnych 58 dojeżdża z województw lubelskiego i małopolskiego. W walkę z żywiołem zaangażowano także specjalistyczny moduł GFFFV z Podkarpacia, przeznaczony do gaszenia wielkich pożarów lasów. Strażacy, którzy walczyli z ogniem całą noc, właśnie przekazują obowiązki nowym ekipom. Łącznie w akcji weźmie udział ponad 100 jednostek.
Puszcza Solska w ogniu
Sytuacja pozostaje poważna. Front pożaru ma około 800 metrów długości i znajduje się w bardzo trudnym, niedostępnym terenie. Choć ogień rozprzestrzenia się powoli, wciąż przesuwa się w głąb Puszczy Solskiej. Strażacy wykorzystują drony i kamery termowizyjne, aby precyzyjnie lokalizować zarzewia ognia ukryte w ściółce.
Alert RCB
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenia dla mieszkańców gmin Łukowa, Józefów i Aleksandrów. Służby apelują: zamknijcie szczelnie okna i drzwi, nie opuszczajcie domów bez pilnej potrzeby, słuchajcie poleceń ratowników.
Najbliższe zabudowania znajdują się około 6 kilometrów od pożaru. Straty w przyrodzie są jednak ogromne. Puszcza Solska to obszar Natura 2000 i dom dla wielu chronionych gatunków. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip przewiduje, że zniszczony las trzeba będzie wyciąć i posadzić od nowa.
Tragiczny bilans akcji
Przypominamy, że wtorkowa akcja gaśnicza zakończyła się dramatem. Podczas próby ugaszenia ognia rozbił się samolot gaśniczy Dromader. W katastrofie zginął pilot maszyny. Przyczyny pożaru oraz samego wypadku samolotu bada policja i prokuratura. W całym województwie lubelskim wciąż obowiązuje najwyższy, trzeci stopień zagrożenia pożarowego.
Prokuratura bada sprawę katastrofy samolotu
Prokuratura Okręgowa w Zamościu (Lubelskie) będzie prowadzić śledztwo w sprawie katastrofy w ruchu lotniczym, w czasie której zginął pilot samolotu gaszącego pożar lasu w Puszczy Solskiej. Śledczy prowadzą w środę oględziny miejsca zdarzenia.
Śledczy zamierzają zabezpieczyć wrak maszyny i poddać go specjalistycznym badaniom, a także zgromadzić potrzebną dokumentację i przesłuchać świadków. Zaplanowano również sekcję zwłok pokrzywdzonego. To wszystko ma na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i jego przyczyn oraz ewentualnie rozważenie, czy ktoś powinien z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną - wyjaśnił rzecznik Rafał Kawalec.
Nie wykluczył, że ewentualne śledztwo w sprawie samego pożaru lasu w Puszczy Solskiej będzie również prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Zamościu.