Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy coraz głośniej żądają zwrotu dzieł sztuki

13 października 2007, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie dość, że niesłusznie niemieckie gazety domagają się od Polski zwrotu dzieł sztuki, to na przypomnienie o tym wybrały sobie szczególny moment. W 63. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego prasa w Niemczech pisze o rosyjskich i polskich "zdobyczach wojennych". "Może jeszcze mamy płacić za kule i czołgi, z których do nas strzelano podczas wojny?" - reaguje oburzony poseł PiS Karol Karski.

"Kto uważa, że jest narodem kulturalnym, ten musi przestrzegać zasad" - cytuje prezesa Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kultury dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Zdaniem "FAZ" słowa Klausa-Dietera Lehmanna to aluzja pod adresem krajów Wschodu. "W przeciwieństwie do innych, także spustoszonych przez Wehrmacht krajów, Rosja i Polska odmawiają zwrotu niemieckich dóbr kultury" - napisała gazeta.

To kolejna prowokacja w ciągu kilku dni. Tym razem pretekstem do napisania o żądaniach było przedstawienie we wtorek w Berlinie opracowanego przez Fundację Pruskiego Dziedzictwa Kultury katalogu strat wojennych berlińskich zbiorów rzeźb. "Choć od zakończenia drugiej wojny światowej minęło ponad 60 lat, 180 tysięcy dzieł sztuki pochodzących z berlińskich muzeów znajduje się nadal na terenie Rosji i innych krajów byłego Związku Radzieckiego oraz w Polsce" - piszą niemieckie gazety, powołując się na szacunkowe dane przekazane przez wicedyrektora muzeów w stolicy Niemiec Guenthera Schauerte.

Rzeczniczka Fundacji Stefanie Heinlein tłumaczy, że prezes wyraźnie odróżnia działania władz rosyjskich, traktujących niemieckie dzieła sztuki jako "zdobycz" wojenną, którą wywożono z Niemiec do Rosji, od postępowania strony polskiej, która przejmowała zbiory ukryte przez Niemców na niemieckich terenach, które w 1945 roku przyznano Polsce.

W ten sposób do Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie trafiły po wojnie zbiory Biblioteki Pruskiej, tzw. Berlinki. Hitlerowskie władze wywiozły w 1943 roku, w obawie przed alianckimi bombardowaniami z Berlina do klasztoru cystersów w Krzeszowie na należącym wówczas do Niemiec Dolnym Śląsku, kolekcję bezcennych starodruków, w tym rękopisy dzieł Bacha, Mozarta, Beethovena i Goethego, a także rękopis niemieckiego hymnu. Po wojnie zbiory przejęły władze polskie.

Berlin domaga się zwrotu Berlinki. Rozmowy na temat restytucji dzieł sztuki rozpoczęły się w 1992 roku. Jak powiedział Lehmann, kontakty niemiecko-polskie w tej sprawie uległy "całkowitemu zerwaniu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj