Dramatyczny wypadek podczas XVI Rajdu Rzeszowskiego. Rozpędzony Fiat Grande Punto wypadł na zakręcie z trasy i z całą siłą uderzył w kibica stojącego obok drogi. Mężczyzna nie miał szans na ucieczkę. W stanie ciężkim trafił do szpitala.
Załoga Fiata Grande Punto Norbert Guzek i Krzysztof Zubik zdążyli przejechać zaledwie 200 metrów od startu na odcinku w Lubeni. Na zakręcie kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Samochód koziołkował i z całym impetem wjechał w kibica patrzącego na zmagania rajdowców.
W stanie ciężkim karetka natychmiast zabrała rannego do szpitala. Mężczyzna ma uszkodzone płuco, złamany obojczyk i lewą rękę oraz naruszony kręg szyjny. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Kierowcy i pilotowi nic się nie stało. Zaraz po wypadku organizatorzy wyścigu odwołali rajd na tym odcinku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|