Niepokojące wieści napływają z Afganistanu. Polscy żołnierze najechali transporterem opancerzonym Rosomak na minę ukrytą przy drodze. Ładunek eksplodował. Na szczęście żaden z żołnierzy nie został ranny - poinformował korespondent TVN24.
Nie ma wątpliwości, że atak zorganizowali talibowie. Rosomak wracał wczoraj wieczorem do bazy Sharana w konwoju sił szybkiego reagowania. Pojazdy wcześniej pojechały na pomoc ostrzelanym przez talibów żołnierzom.
40 kilometrów od bazy wozem bojowym wstrząsnęła potężna eksplozja. Żołnierze w kłębach dymu wyskakiwali na drogę. Napastnicy ostrzelali konwój, ale na szczęście żaden z naszych nie został ranny.
Atak zakończył się za to nieciekawie dla Rosomaka. Transporter jest uszkodzony. Trzeba go było odholować do bazy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|