Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek Chmielnik pochowany w Łodzi

5 listopada 2007, 23:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zmarłego tragicznie aktora Jacka Chmielnika w ostatnią drogę odprowadzili rodzina, przyjaciele i wielbiciele jego talentu. W łódzkim kościele środowisk twórczych odbył się jego uroczysty pogrzeb.

Aktor zmarł w wyniku porażenia prądem, w środę 22 sierpnia. Wraz z przyjacielem montował oświetlenie przy swoim domku letniskowym. Kiedy zszedł do piwnicy, by podłączyć kable, poraził go prąd.

"W tak trudnych chwilach powinno się zamilknąć, bo cóż mogą znaczyć słowa w takim momencie" - powiedział łódzki duszpasterz środowisk twórczych ks. Waldemar Sondka nad urną z prochami zmarłego aktora.

Odczytano wiersz "Giewont" autorstwa Chmielnika, w którym artysta dziękował Bogu za "radość istnienia i tworzenie". Syn zmarłego - Igor - wzruszająco zagrał nad urną na skrzypcach. "Ojciec bardzo lubił jak grałem" - powiedział.

Chmielnik miał 54 lata. Publiczność kochała go za role w takich filmach, jak "Vabank", "Kingsajz" i "Nad Niemnem". Prowadził też popularny teleturniej "Kochamy polskie seriale".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj