Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędowe strony zapraszają hakerów

21 lipca 2010, 06:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uważaj na internetowe łańcuszki
Uważaj na internetowe łańcuszki/Inne
Administratorzy stron internetowych polskich instytucji publicznych aż się proszą, by je zaatakowano – twierdzą eksperci. W ciągu ostatniego roku na 78 takich stronach wykryto 1500 luk, co trzecia była bardzo poważna.

„Nie chcemy matury z matematyki" - można było przeczytać na stronie WWW Centralnej Komisji Egzaminacyjnej na początku maja, a właśnie trwały egzaminy maturalne. Strona została shakowana przez przeciwników matematyki, którzy jednakże na informatyce całkiem nieźle się znają. CKE nie ma szczęścia, bo podobna przygoda przydarzyła jej się już po raz drugi w ciągu ostatniego roku.

Nie jest w tym odosobniona, bo w ostatnich kilku miesiącach problemy z cyberprzestępcami mieli także inni. Po upadku Tu-154M pod Smoleńskiem pracownicy jednej z agend rządowych dostawali  nawiązujące do katastrofy zainfekowane złośliwym oprogramowaniem e-maile. W ubiegłym roku cyberprzestępcy włamali się też na witryny Ministerstwa Pracy i Pomocy Społecznej i kancelarii premiera, podmienili cztery podstrony dotyczące m.in. służby cywilnej i funduszy strukturalnych  (po tym ataku witryny zostały zabezpieczone). Atakowane też były strony Rady ds. Uchodźców, Urzędu Gminy Bielsk Podlaski, Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach i Państwowej Służby Hydrogeologicznej i inne.

Skala tych mniejszych i większych cyberataków tak zaczęła narastać, że od roku Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe CERT działający przy ABW zaczął badać, jak wyglądają zabezpieczenia stron internetowych polskich instytucji publicznych. Do tej pory przyjrzano się 78 witrynom należącym do 46 urzędów. Okazało się, że sytuacja nie jest dobra, bo wykryto na nich aż 462 duże, łatwe do wykorzystania przez przestępców dziury. ABW nie chce komentować tych wyników ani ujawnić, które z urzędów zostały już skontrolowane. Nieoficjalnie jednak przyznają: –  Luki w zabezpieczeniach to dowód na lenistwo administratorów. Wystarczyłaby regularna dbałość o stan witryn, by do ich powstania nie dopuścić.

Zbigniew Engiel z Mediarecovery, firmy zajmującej się informatyką śledczą, potwierdza tę diagnozę. – Te błędy to zazwyczaj nie są jakieś skomplikowane sprawy, z którymi administratorzy nie są w stanie dać sobie rady. Ich likwidacja to kwestia systematyczności, czyli ciągłej kontroli stanu bezpieczeństwa. Jednego dnia można zlikwidować dwie luki, a następnego pojawiają się kolejne cztery. Kontrola bezpieczeństwa to praca bez końca – tłumaczy.

Ataki cyberprzestępców na urzędy są coraz poważniejszym problemem także na świecie, bo coraz częściej sięgają po naprawdę wartościowe dane. I tak kilka miesięcy administracja amerykańską wstrząsnęły dwie

cyberkradzieże: planów sieci elektrycznej, a także dokumentacji projektu budowy wartego 300 mld dolarów myśliwca. W Polsce oficjalnie ABW zapewnia, że do takich strat nigdy nie doszło. Co ciekawe, serwery z których najczęściej nas atakowano w ostatnim kwartale w większości – po około 40 procent – znajdowały się na terenie Chin i Stanów Zjednoczonych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj