Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa ustawa o dopalaczach wybiła policji zęby

10 grudnia 2010, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dopalacze
Dopalacze/Media
Funkcjonariusze, gdy podejrzewają kogoś o produkcję lub handel dopalaczami, nie mogą dziś na przykład włączyć podsłuchów. Nawet gdyby robił to na największą skalę. Jak przełamać ten paraliż, zastanawiali się w środę minister Michał Boni, wiceszef MSWiA Adam Rapacki oraz komendant główny policji - wynika z informacji "Dziennika Gazety Prawnej".

Paradoksalnie problem zaczął się z wejściem w życie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która miała być remedium na zalew kraju dopalaczami. Sejm, w ślad za rządową propozycją, zdecydował, że odtąd "wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu" będzie ścigane na podstawie prawa administracyjnego. Taką ścieżkę przewiduje art. 52 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

- Już podczas uzgodnień międzyresortowych zwracaliśmy uwagę, że ten zapis skrępuje służbom ręce. Ale dopiero teraz to wszyscy zaczynają rozumieć - mówi oficer Komendy Głównej Policji.

W myśl tego artykułu za handel i wytwarzanie niebezpiecznych dopalaczy grozi sroga kara, ale jedynie pieniężna: od 20 tysięcy do miliona złotych. Egzekwuje ją jednak sanepid na podstawie procedury administracyjnej, nie karnej.

- Tymczasem policjanci swoje czynności mogą prowadzić jedynie wobec przestępstw i wykroczeń. Nie mają prawa prowadzić pracy operacyjnej wobec deliktu administracyjnego - relacjonuje "DGP" urzędnik, który był na środowej naradzie.

Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli policjant operacyjny usłyszy od tajnego współpracownika, że znany mafioso inwestuje w transport dopalaczy, nie może nic zrobić. Podobnie z oficerem ABW, który dowie się, gdzie powstaje fabryczka dopalaczy. Obaj nie mogą zweryfikować informacji podczas dalszych „sprawdzeń operacyjnych” ani np. wnioskować do prokuratury i sądu o włączenie podsłuchu.

- Takie działania mogę podjąć, tylko mając pewność, że w tych dopalaczach będą substancje uznane za zakazane w rozporządzeniu do ustawy. Mogę zaryzykować i rozpocząć działania operacyjne, ale ze świadomością, że narażam się na zarzut karny przekroczenia uprawnień - wyjaśnia funkcjonariusz jednej z komend wojewódzkich.

Wprowadzenie nowych zapisów ma także inny efekt: teraz prawdziwą policją antydopalaczową staje się sanepid. Tyle że trudno np. sobie wyobrazić, że będą śledzić handlarzy dopalaczami. Ale, co ciekawe, według art. 68 ustawy, choć policja nie może ścigać handlarzy, może interesować się każdym, kto... reklamuje dopalacze. Dlatego że za złamanie tego zakazu grozi kara od roku do dwóch lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj