Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd ukarał chorą na stwardnienie rozsiane za zakłócenie ciszy nocnej

20 grudnia 2010, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najgłupsze procesy roku 2008
Najgłupsze procesy roku 2008/Inne
Karę nagany wymierzył sąd Danucie Ś. z Katowic za to, że blisko rok temu zakłóciła ciszę nocną. Kobieta, która cierpi na stwardnienie rozsiane, przekonywała, że miała wówczas atak choroby i nie kontrolowała swojego organizmu. Wyrok jest nieprawomocny.

Sąd Rejonowy Katowice-Zachód uznał Danutę Ś. za winną tego, że w nocy z 4 na 5 stycznia w Katowicach głośnym krzykiem zakłóciła spoczynek nocny. Wymierzył jej za to karę nagany - poinformował w poniedziałek PAP prezes sądu, Krzysztof Hejosz.

Zgodnie z przepisami Kodeksu wykroczeń za zakłócenie spokoju lub porządku publicznego grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Uznając winę Danuty Ś., sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary. Stąd kara niższa niż przewiduje art. 51 Kodeksu wykroczeń, mówiący o zakłóceniu spoczynku nocnego.

Wyrok jest nieprawomocny i - jak zapowiedział współpracujący z Danutą Ś. katowicki prawnik Leszek Krupanek - na pewno zostanie zaskarżony.

"Absolutnie tego tak nie zostawimy. Z niepokojem i pewną ciekawością będziemy czekać na to, w jaki sposób sąd uzasadni uznanie pani Danusi za osobę, która winna jest zakłócenia spoczynku. Przecież nawet biegła stwierdziła, że obwiniona była w takim stanie zdrowia, że absolutnie nie można jej przypisać winy" - powiedział PAP Krupanek.

Sprawa Danuty Ś. jest monitorowana w ramach Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jak przypominają przedstawiciele Fundacji, 30 grudnia 2009 r. kobieta dostała ataku choroby trwającego kilka dni. W tym czasie nie wychodziła z domu, cierpiała na drgawki, zaburzenia widzenia oraz zaburzenia równowagi. W trakcie ataku choroby poruszała się po mieszkaniu wyłącznie przy pomocy lasek. To zaś mogło wytwarzać hałas o natężeniu odczuwalnym dla sąsiadów.

4 stycznia 2010 r. sąsiad Danuty Ś. zawiadomił policję o zakłócaniu przez kobietę ciszy nocnej. W mieszkaniu kobiety zjawił się patrol policji. Funkcjonariusze sporządzili raport z interwencji, w którym podkreślili, iż Danuta Ś. zachowywała się wobec nich agresywnie. Po zakończonej interwencji policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie Danuty Ś. za zakłócanie porządku publicznego i ciszy nocnej krzykiem i hałasem.

W marcu Sąd Rejonowy Katowice-Zachód wydał wyrok w tzw. postępowaniu nakazowym, w którym nałożył na Danutę Ś. obowiązek zapłaty 100 zł grzywny oraz kosztów postępowania (80 zł) za zakłócanie porządku publicznego i ciszy nocnej. Kobieta uznała wyrok za krzywdzący i wniosła od niego sprzeciw tłumacząc, że tego dnia miała atak choroby.

W ostatnim wyroku sąd po raz kolejny uznał kobietę za winną, wymierzył jej jednak łagodniejszą karę.

Krupanek podkreślił, że w sprawie nie tyle chodzi o wymiar kary, lecz o zasady i uznanie Danuty Ś. za winną. "To najbardziej krzywdzące" - ocenił. Zapowiedział też, że kiedy sprawa o wykroczenie wreszcie się zakończy, Danuta Ś. będzie się starała o odszkodowanie od komendanta katowickiej policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj