Według CBOS relacje Polski z Rosją wróciły do stanu sprzed kwietnia 2010 r. i oceniane są jako przeciętne (43 proc., od września - kiedy było robione poprzednie badanie - spadek o 3 punkty proc.) lub złe (42 proc., wzrost o 14 punktów proc.). Nieliczni sądzą, że są one dobre (12 proc., spadek o 7 punktów proc.). 3 proc. ankietowanych nie potrafiła wyrazić opinii na ten temat.

Reklama

62 proc. badanych (od września spadek o 7 punktów proc.) jest przekonanych, że przyjazne i partnerskie stosunki z Rosją są możliwe; 32 proc. (wzrost o 10 punktów proc.) wypowiada się w tej kwestii sceptycznie.

W związku z opublikowaniem raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej (co miało miejsce 12 stycznia) ankieterzy CBOS zapytali Polaków, kto ich zdaniem ponosi większą odpowiedzialność za katastrofę smoleńską: strona polska czy strona rosyjska. 54 proc. badanych uznało, że jedna i druga w równym stopniu. Pozostali dzielą się na dwie niemal identyczne grupy. 19 proc. obciąża winą stronę polską, a 17 proc. - rosyjską.

Działania Rosjan mające na celu wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej są przez większość badanych - 71 proc. - oceniane źle (od września wzrost o 15 punktów proc.). 17 proc. postrzega je pozytywnie (spadek o 14 punktów proc.).

Ankietowanych zapytano także, jak postrzegają nastawienie wobec Rosji dwóch największych ugrupowań politycznych: Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. W przypadku PO najczęściej (44 proc.) wyrażana jest opinia, że zajmuje ona zbyt ugodowe stanowisko wobec Rosji; nieco rzadziej (36 proc.), - że jest ono odpowiednie. Postawa PiS wobec Rosji jest przez większość Polaków (68 proc.) postrzegana, jako zbyt konfrontacyjna, 14 proc. określa ją jako adekwatną, a nieliczni (3 proc.) - jako zbyt uległą.

Według CBOS gorzej niż w ubiegłym roku oceniana jest współpraca w prowadzonym śledztwie, przede wszystkim to jak strona rosyjska udostępnia stronie polskiej informacje dotyczące katastrofy. 78 proc. sądzi, że przekazywanie informacji przez Rosjan przebiega źle (wzrost o 16 proc. w porównaniu z wrześniem 2010 rokiem); dobrze (11 proc., spadek o 15 punktów proc.); nie ma zdania w tej kwestii (11 proc., spadek o 1 punkt proc.).



75 proc. badanych uważa, że raport na temat przyczyn katastrofy opublikowany przez MAK jest nierzetelny, tzn. nie uwzględnia wszelkich istotnych okoliczności katastrofy. 8 proc. wyraża odmienną opinię. 17 proc. badanych nie wypowiedziało się w tej sprawie.

CBOS zapytał też Polaków jak zareagowali na publikację raport MAK. 34 proc. badanych odparło, że czuło oburzenie i gniew; 25 proc. odpowiedziało, że przyjęło raport z obojętnością; 22 proc. czuło upokorzenie. Ze spokojem i z dystansem raport przyjęło 21 proc. badanych, a 1 proc. - z zadowoleniem i satysfakcją. 9 proc. nie miało zdania w tej sprawie.

59 proc. uczestników sondażu uważa, że władzom rosyjskim nie zależy na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej (wzrost o 27 punktów proc. w porównaniu z badaniem z maja 2010 r.; w porównaniu z wrześniem wzrost o 6 punktów proc.). 33 proc. przypisuje im dobre intencje (spadek o 25 punktów proc. w stosunku do maja i o 2 punkty proc. w stosunku do września). Nie wypowiedziało się w tej kwestii 8 proc.

61 proc. wyraża umiarkowanie krytyczną ocenę działań polskiego rządu w sprawie wyjaśnienia przyczyn i okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem. Uważają oni, że rząd wiele w tej sprawie zrobił, niemniej dopuścił się również istotnych zaniechań. 20 proc. sądzi, że rząd zaniechał wszelkich możliwości wyjaśnienia przyczyn katastrofy. 11 proc. uważa, że urzędujący gabinet zrobił w tej sprawie wszystko, co było możliwe. 8 proc. badanych nie ustosunkowało się w do tej kwestii.

W opinii 17 proc. ankietowanych rządowi polskiemu nie zależało na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy, tylko na utrzymaniu dobrych relacji z Rosją. 35 proc. uważa, że rząd polski miał w tej sprawie dobre intencje, ale zbytnio zaufał Rosjanom. 33 proc. jest zdania, że strona polska nie miała możliwości wpływania na prowadzone w Rosji postępowanie. 15 proc. nie określiło się jednoznacznie w tej kwestii.

32 proc. Polaków uważa, że raport przygotowywany przez polską komisję ustalającą okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem, którą kieruje szef MSWiA Jerzy Miller, będzie nierzetelny tzn. nieuwzględniający wszystkich ważnych okoliczności katastrofy. 48 proc. sądzi, że będzie on rzetelny, tzn. uwzględni wszystkie ważne fakty dotyczące katastrofy. 20 proc. ankietowanych nie wypowiedziało się w tej kwestii.



CBOS zapytał też czy uda się jeszcze wypracować wspólne polsko-rosyjskie stanowisko w sprawie wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. 56 proc. jest w tej kwestii sceptyczna, 35 proc. wierzy w taką możliwość. 9 proc. nie określiło swojego zdania na ten temat.

Według CBOS, stosunki polsko-rosyjskie blisko rok po tragedii pod Smoleńskiem, oceniane są tak, jak przed katastrofą. "Jej wpływ się wyczerpał i trudno jednoznacznie ocenić, w jakim stopniu proces ten przyspieszyło postępowanie Rosjan w tej sprawie i produkt ich dochodzeń - raport MAK. Krytyczny odbiór działań Rosji w tym zakresie nie sprawił, jednak, że relacje między naszymi państwami są teraz postrzegane gorzej, niż przed 10 kwietnia" - napisał CBOS w podsumowaniu badania.

Sondaż CBOS przeprowadzono w dniach 3-9 lutego 2011 r. na liczącej 1002 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.