Dziennik Gazeta Prawana logo

Weterynarz bezprawnie uśmiercał psy i koty

25 maja 2012, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
szczepionka strzykawka
szczepionka strzykawka/Shutterstock
Weterynarz ze Starachowic został oskarżony o usypianie zwierząt wbrew przepisom Ustawy o ochronie zwierząt. Oskarżony uśmiercił co najmniej 420 psów i 20 kotów.

Sprawa dotyczy weterynarza, który w latach 2008-2010 wykonywał usługi w zakresie rozwiązywania problemu bezdomności zwierząt na rzecz gminy Starachowice.

Prawo zezwala na usypianie psów i kotów nieuleczalnie chorych, rannych lub agresywnych. Usypiać można też ślepe mioty.

Jak poinformował PAP Grudniewski, w śledztwie ustalono, że tylko kilka procent spośród uśpionych zwierząt stanowiły osobniki potrącone przez samochód lub z innego powodu nierokujące na wyleczenie. Oskarżony - powiedział Grudniewski.

Weterynarzowi grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Sąd może też orzec wobec niego zakaz wykonywania zawodu.

Prokuratura umorzyła wcześniej w tym śledztwie wątek związany z działaniami pracowników urzędu miasta. Prokurator uznał, że nie można czynić osobom stanowiącym prawo zarzutów, by ich celem było uśmiercanie zwierząt lub niedopełnienie obowiązku.

Od tej decyzji odwołały się organizacje broniące zwierząt, ale sąd zażalenie oddalił.

Śledztwo wszczęto po tym, gdy kontrola NIK w starachowickim urzędzie miasta wykryła szereg nieprawidłowości dotyczących wyłapywania i uśmiercania bezdomnych zwierząt.

Kontrola wykazała, że od 2008 roku do pierwszego półrocza 2010 roku w Starachowicach wyłapano 396 bezdomnych psów i kotów. 388 z nich zabito. Faktycznie liczba zabitych zwierząt prawdopodobnie była większa, gdyż uśmiercano suki z miotami, a nikt nie rejestrował szczeniaków.

W piśmie pokontrolnym skierowanym do prezydenta Starachowic we wrześniu 2010 roku NIK negatywnie oceniła działalność w zakresie przestrzegania prawa ochrony zwierząt.

Według Izby gmina nie realizowała obowiązku zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom i przyjęła uśmiercanie odłowionych zwierząt, jako jedyny sposób rozwiązywania problemu ich bezdomności. - napisała NIK.

W ocenie Izby traktowanie każdego psa jako agresywnego, a kota jako stwarzającego zagrożenie sanitarne, jest sprzeczne z Ustawą o ochronie zwierząt. Ponadto - według NIK - urząd m.in. nie podjął żadnych działań mających zapewnić przestrzeganie prawa ochrony zwierząt i nie prowadził kontroli u przedsiębiorcy zajmującego się odławianiem bezdomnych zwierząt.

Powiatowy lekarz weterynarii w Starachowicach poinformował o sprawie rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Sprawa weterynarza, który usypiał zwierzęta, jest w toku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj