Dziennik Gazeta Prawana logo

Spis powszechny: Miasto i wieś dzielą wielkie różnice

10 sierpnia 2012, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Spis powszechny: Miasto i wieś dzielą wielkie różnice
Spis powszechny: Przepaść między miastem a wsią/Shutterstock
Co różni polską wieś od polskiego miasta? Przede wszystkim poziom wykształcenia. Na wsi dominuje podstawowe i zasadnicze, w miastach średnie i wyższe. Tak wynika ze spisu powszechnego przeprowadzonego przez GUS.

W ubiegłym roku co trzeci mieszkaniec wsi miał tylko wykształcenie podstawowe lub gimnazjalne – wynika z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań (NSP). Natomiast w miastach edukację na tym poziomie zakończyło 17,9 proc. ludności.

Przepaść, ale mieszkańcy wsi zrobili postęp, by osiągnąć lepszy poziom wykształcenia. Z podstawowym jest ich o 6,7 pkt proc. mniej niż w 2002 r. i aż o 17,6 proc. mniej niż w 1988 r. W miastach – o 4,3 pkt proc. mniej niż przed 10 laty oraz o 14,4 pkt proc. mniej niż w końcu PRL.

O ile na wsi nadal dominuje wykształcenie podstawowe i gimnazjalne, o tyle w miastach średnie. Ale to na wsi najbardziej wzrósł odsetek osób, które uzyskały dyplom wyższej uczelni. Gdy dziesięć lat temu „wykształciuchów” było tam ledwie 4,3 proc., to w ubiegłym roku już ponaddwukrotnie więcej – 9,9 proc. Tyle że miasto szybko dogonić się nie da. Choć nie ma dwukrotnych wzrostów, to jednak liczba ludności z wyższym wykształceniem wzrosła w tym czasie o 7,6 pkt proc. – do 21,3 proc. Z czego wniosek, że w aglomeracjach więcej niż co piąta osoba ma dyplom, a na wsiach mniej niż co dziesiąta.

– ocenia prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z SGH. Dodaje, że młode pokolenie już jest lepiej wykształcone. – podkreśla prof. Duczkowska-Małysz. To prywatne uczelnie jako pierwsze przyjmowały na studia bez egzaminów, gdy w publicznych trzeba było je zdawać. Te egzaminy były często barierą nie do pokonania, gdyż poziom nauczania w szkołach średnich w małych miejscowościach był często niższy niż w dużych miastach. Po prostu gdy w aglomeracji jest dużo szkół z wyższym i niższym poziomem, uczeń może wybrać tę, która daje mu większe szanse dostania się na wymarzone studia.

– twierdzi dr Mirosław Drygas, dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN. Wtedy w priorytetach rodzin rolniczych edukacja dzieci była na pierwszej pozycji, bo miała zapewniać awans społeczny i zawodowy. – akcentuje dr Drygas. Zastrzega przy tym, że z badań wynika, iż aspiracje edukacyjne i zawodowe młodzieży wiejskiej już niewiele odstają od aspiracji osób z miast.

– uważa prof. Duczkowska-Małysz.

Tu jednak nie ma cudownej recepty. Jej opracowanie zapewne potrwa jeszcze dość długo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj