Nie ma możliwości, by trotyl był wniesiony na pokład tupolewa - mówi w rozmowie z Radiem ZET Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik Biura Ochrony Rządu.
Aleksandrowicz przekonuje, że maszyna była sprawdzona pirotechnicznie, "zgodnie z procedurami".
To komentarz do informacji podanej przez "Rzeczpospolitą", która twierdzi, że polscy prokuratorzy i biegli znaleźli na wraku Tu-154M ślady trotylu i nitrogliceryny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane
Zobacz
|