Marszałek Ewa Kopacz zapewniła we wtorek, że osoby pracujące i przebywające w Sejmie mogą czuć się bezpiecznie. Pytana, czy uważa za potrzebne ogrodzenie Sejmu, odpowiedziała:
Rapacki powiedział PAP, że kwestia zbudowania szczelnej zapory dookoła Sejmu - przykładowo w postaci murku, która uniemożliwiłaby przedostanie się na teren parlamentu samochodem - była raportu z 2010 r. dot. bezpieczeństwa Sejmu.
- powiedział. Jego zdaniem opór polityków wynikał z obawy przed oskarżeniami o odgradzanie się od społeczeństwa.
Na problem zwrócił także uwagę marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Jak PAP, kilka lat temu bezskutecznie zwracał się do marszałka Sejmu z pismem ws. ogrodzenia budynków parlamentu. Zdaniem Borusewicza niepokojące jest bowiem niewystarczające zabezpieczenie budynków parlamentu.
- ocenił marszałek Senatu.
Audyt bezpieczeństwa budynków Sejmu w pierwszej połowie 2010 r. opracował zespół, w którego skład wchodzili funkcjonariusze policji, BOR-u i ABW - wynika z informacji PAP.
- powiedział Rapacki, ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Według Rapackiego w audycie z 2010 r. zaznaczono też, że Sejm jest słabo zabezpieczony od strony ulicy, bo można podjechać samochodem niepodlegającym kontroli.
- zaznaczył.
W audycie - jak podkreśla Rapacki - wnioskowano też o umożliwienie kontroli pirotechnicznej samochodów, a także o ograniczenie dostępu na teren między budynkami parlamentu osób postronnych. - wyjaśnił.
- dodał b. wiceminister.
- powiedział.
Według Rapackiego wprowadzenie niektórych wniosków zawartych w audycie wymagało zmian legislacyjnych.
Również pragnący zachować anonimowość funkcjonariusz BOR powiedział PAP, że
Negatywną opinię na temat stanu zabezpieczenia budynków parlamentu ma także płk Leszek Artemiuk, który ochraniał Sejm jako oficer Nadwiślańskich Jednostek Wojskowy MSW.
- powiedział PAP płk Artemiuk.
Jak ocenił, zamachowiec po prostu wjechałby na teren Sejmu lub przez teren, na którym nie ma ogrodzenia. - podkreślił Artemiuk, obecnie prezes Stowarzyszenia Polskich Specjalistów Bombowych.
Jego zdaniem brak odpowiedniego zabezpieczenia kompleksu budynków sejmowych stwarza możliwość zaistnienia zamachu terrorystycznego. W opinii Artemiuka tylko nieostrożność lub brak umiejętności niedoszłego zamachowca sprawiły, że został wykryty. - ocenił.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz pytana na wtorkowej konferencji, czy w audycie z 2010, albo podobnych dokumentach nie było wskazań np. ze strony policji czy MSW dot. elementów bezpieczeństwa Sejmu, które można by było poprawić, powiedziała, że audyt odbył się w 2010 roku.
- wyjaśniła.
We wtorek krakowska prokuratura apelacyjna i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowały o zatrzymaniu 45-letniego pracownika naukowego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, który przygotowywał zamach bombowy na Sejm. Według śledczych zatrzymany zamierzał zdetonować cztery tony materiałów wybuchowych, umieszczonych w samochodzie.
Podejrzanego w tej sprawie - 45-letniego pracownika naukowego krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego - zatrzymano 9 listopada; zastosowano wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.