Dziennik Gazeta Prawana logo

Tupolew miał dwie niesprawne radiostacje. Ustalenia i oskarżenia

23 listopada 2012, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
smoleńsk lotnisko katastrofa tupolew
smoleńsk lotnisko katastrofa tupolew/AP
Dlaczego tupolew, który rozbił się w Smoleńsku, miał niesprawne radiostacje ratunkowe? Dlaczego nie usunięto tej usterki? - zastanawia się "Gazeta Polska" i formułuje daleko idące oskarżenia wobec Rosjan.

Tu-154M miał na pokładzie dwie radiostacje ratunkowe: ARM-406 AC 1 i ARM-406P. Urządzenia te są standardowym wyposażeniem samolotów pasażerskich i wojskowych. W momencie katastrofy, gdy maszyna wpada do morza lub rozbija się, a nawet gdy w czasie lotu traci zasilanie, radiostacja włącza się automatycznie i wysyła sygnał alarmowy do wszystkich stacji prowadzących nasłuch. W Polsce taka stacja znajduje się w Gdyni - przypomina "Gazeta Polska".

Według ustaleń jej dziennikarzy obie radiostacje w tupolewie były wyłączone. Dlaczego? Bo jak zeznał pilot Grzegorz Pietruczuk i jak zapisano w raporcie komisji Jerzego Millera, zakłócały pracę odbiorników GPS. Mogło to stanowić problem szczególnie w momencie podchodzenia samolotu do lądowania.

Problemy z działaniem obu radiostacji stwierdzono - jak zeznał w prokuraturze Pietruczuk - po tym, jak tupolew wrócił do Polski po remoncie w Samarze w Rosji.

Usterki jednak nie usunięto, choć zdaniem "Gazety Polskiej" kalibracja urządzeń pokładowych zajmuje mniej więcej pół godziny. Tupolew latał więc z wyłączonymi radiostacjami.

napisano w raporcie komisji Millera. Jednak dziennikarze "GP" i tak wyciągają mocne wnioski.

Przede wszystkim podkreślają, że gdyby urządzenia były sprawne, mielibyśmy dokładną godzinę katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Moglibyśmy również ocenić, jak Rosjanie przeprowadzili akcję ratunkową. Tymczasem musimy polegać na deklaracjach rosyjskich służb.

- zastanawia się w "Gazecie Polskiej" tajemniczy ekspert, którego tożsamości dziennikarze nie chcą podać. I podkreśla, że najpierw przekonywano, iż samolot spadł o godzinie 8:56 czasu polskiego, a potem, że o 8:41.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj