Dziennik Gazeta Prawana logo

Synoptycy wieszczą intensywne opady. "Regularne zjawisko"

10 czerwca 2013, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przechodnie pod parasolami
Synoptycy zapowiadają deszczowe dni/Agencja Gazeta
Synoptycy nie mają dobrych wieści - na słoneczną pogodę jeszcze długo poczekamy. Zapewniają też, że takie ulewy, to regularne zjawisko. Zdradzają też, dlaczego wcześniej woda tak nie zalewała miast.

W najbliższym czasie nie ma co liczyć na poprawę pogody. Będzie padać, miejscami bardzo intensywnie. Synoptyk Maria Waliniowska z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mówi IAR, że to za sprawą bardzo wolno przesuwającego się nad Polską frontu. Front przebiega w pasie od Opolszczyzny przez centrum po Podlasie.

- dodaje synoptyk.

W nocy front przesunie się z dzielnic centralnych nieco na południowy wschód. Opady lokalnie także mogą wynosić do 20 milimetrów na metr kwadratowy, a na Podkarpaciu do 30 milimetrów. Jutro opady i burze także wystąpią w kilku regionach kraju, w tym na Opolszczyźnie, na południu Ziemi Łódzkiej, w południowej części Mazowsza, na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Lokalnie mogą wystąpić burze z gradem i ulewy. Na południowym wschodzie może spaść nawet do 40 litrów deszczu na metr kwadratowym powierzchni.

Na razie nie grozi nam powódź, ale może dojść do podtopień. Hydrolog Mirosław Samulski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mówi IAR, że intensywne opady sprzyjają tego typu zjawiskom. W kolejnych dniach w dorzeczu Odry sytuacja ma się stabilizować. Wody przybędzie w dorzeczu Wisły. Występujące obecnie opady to nic niezwykłego - mówi klimatolog Michał Kowalewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Naukowiec przypomina, że w minionych latach takie ulewy się zdarzały. - mówi klimatolog.

Nie bez znaczenia dla skutków opadów jest fakt dynamicznej rozbudowy miast. Tak dzieje się między innymi w Warszawie, gdzie doszło wczoraj do paraliżu. - Duża część kanalizacji w Warszawie była wykonana w latach 80-tych kiedy było dużo więcej terenów zielonych, tak zwanych czynnych. Tereny te są w stanie przyjąć wodę, która w nie wsiąka. Budowa nowych ulic, placów, parkingów powoduje, że woda musi być z powierzchni betonowych odprowadzana kanalizacją i nie wsiąka w grunt - podkreśla klimatolog.

Synoptycy przewidują, że front opuści terytorium naszego kraju w środę. W czwartek i piątek powinno zaświecić słońce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj