Bp Pieronek bardzo chwalił poczynania papieża Franciszka. Mówił, że są to działania nowatorskie i nietypowe, sam papież potrafi świetnie wykorzystać narzędzie jakim jest internet i dzięki niemu dotrzeć do jak największej liczby wiernych.

Reklama

- Franciszek nie jest reformatorem, który chce zburzyć Kościół i zbudować go na nowo. On chce Kościół uczynić lepszym - mówi biskup Pieronek i przyznaje, że Kościołowi potrzeba więcej Franciszków.

Na pytanie, czy działalność papieża nie jest antyklerykalna, odpowiada pytaniem: Kto powiedział, że papież musi być klerykałem? Tłumaczy, że klerykalizm to nadużycie powołania, którym obdarzeni są pewni ludzie, niewypełniający swojego posłannictwa we właściwy sposób. - W tym znaczeniu ja też jestem antyklerykalny - dodał. Ale zaznaczył, że nie można papieża określić jako liberała tylko dlatego, że należy podchodzić z miłosierdziem do homoseksualistów i osób rozwiedzionych.

"Pedofilia wychodzi mi już bokiem"

Biskup był pytany również o sprawę polskich duchownych, podejrzewanych o akty pedofilii na Dominikanie. Przyznał, że temat ten wychodzi mu już bokiem. - Coraz trudniej słucha się ataków na Kościół, które przypominają minioną epokę komunizmu. Brak mi tylko jeszcze pokazowych procesów - dodał.

Odnosząc się do konkretnego przykładu ks. Wojciecha Gila i abp. Józefa Wesołowskiego, przyznał, że pedofile zdarzają się w każdej grupie zawodowej, co oczywiście zawsze jest godne potępienia. - Ale nie róbcie z Kościoła siedliska pedofilów! - oburzał się. Przyznał, że sprawy obu księży powinny zostać zbadane, ale wyroki należy wydawać dopiero po osądzeniu i udowodnieniu winy.