- pisze ksiądz Wojciech Lemański na swoim blogu na stronie ksiadzlemanski.waw.pl.
- dodaje duchowny i wytyka polskim hierarchom, że nie potrafią zmierzyć się z tym problemem.
- wylicza ksiądz Lemański i podkreśla, że jedynie w Krakowie znalazł się jedyny odważny. - - zauważa były proboszcz parafii z Jasienicy.
Czytaj także: Tusk, Rydzyk i morderstwo księdze w tajnych depeszach Watykanu >>>
Kardynał Kazimierz Nycz? Zamknął drzwi samochodu i odjechał bez komentarza. Nuncjusz apostolski arcybiskup Migliore? Odpowiedział łamaną polszczyzną, że nie zrozumiał zadanego po polsku pytania. Przewodniczący Episkopatu arcybiskup Michalik? Milczy. Arcybiskup Henryk Hoser? Rzucił mediom na pożarcie swojego współpracownika, kanclerza Wojciecha Lipkę.
Ksiądz Wojciech Lemański odwołuje się przy tym do wypowiedzi kanclerza Lipki, który zapytany przez dziennikarzy o pedofilię w polskim Kościele, odparł, że to nie ich sprawa.
- podsumowuje duchowny.
Ksiądz Lemański został odwołany ze stanowiska proboszcza w Jasienicy między innymi za ostre słowa pod adresem hierarchów kościelnych krytykujących metodę zapłodnienia in vitro. Arcybiskup diecezji warszawsko-praskiej Henryk Hoser zarzucał mu nieposłuszeństwo i głoszenie poglądów niezgodnych z prawem kanonicznym. Z kolei ksiądz Lemański utrzymywał, że konflikt sięgał jeszcze 2010 roku i rozmowy z arcybiskupem na temat zaangażowania proboszcza w dialog chrześcijańsko-żydowski.
Gdy nad duchownym zawisła wizja odwołania z Jasienicy, tak skomentował to na swoim blogu: - .