Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie mają CIA, my będziemy mieć CAI

27 lutego 2014, 11:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sprzęt komputerowy
Sprzęt komputerowy /Shutterstock
Centralna Agencja Informatyzacji (CAI) miałaby powstać z połączenia Centrum Projektów Informatycznych działającego w resorcie administracji oraz Centralnego Ośrodka Informatyki, którego pracę nadzoruje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

– wynika ze słów ministra administracji i cyfryzacji Rafała Trzaskowskiego wypowiedzianych na forum sejmowej komisji innowacyjności.

Minister przedstawił plan w zaledwie kilku zdaniach, jak jednak wynika z naszych informacji, szanse na jego rychłą realizację są wysokie. Chcą tego wszyscy najwyżsi rangą politycy w rządzie, z premierem włącznie. – – mówi nam polityk, który brał udział w rozmowach o utworzeniu agencji. Kadencyjność stanowiska dawałaby Platformie Obywatelskiej szansę na zachowanie wpływów nad informatyzacją, nawet gdyby przegrała przyszłoroczne wybory, co wróżą jej obecne sondaże. Jednocześnie jej szef kontrolowałby ogromny budżet.

Istnieje też czysto merytoryczne uzasadnienie powołania jednolitej struktury. CAI przejęłaby zadania osławionego przez aferę korupcyjną Centrum Projektów Informatycznych, czyli realizowałaby wszelkie zamówienia administracji na projekty informatyczne: od pisania specyfikacji przez przetargi po utrzymanie systemów. Centralny Ośrodek Informatyki (COI) podlegający obecnie Bartłomiejowi Sienkiewiczowi, miałby się skupić na tworzeniu systemów informatycznych (niedawno zdobył pierwsze zamówienia – od nadzorującego go MSW, co budzi prawne wątpliwości).

przyznaje minister Trzaskowski.

Umowy o łącznej wartości ponad 120 mln zł nie chciał przygotować dyrektor pionu prawnego w MSW Andrzej Rudlicki. Wówczas poprzednik Sienkiewicza, a obecnie szef kancelarii premiera Jacek Cichocki pozbawił go stanowiska.

– mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem to pokazuje zagrożenia, jakie niesie powołanie jednej dużej agencji odpowiadającej za informatyzację. Zdobyłaby ona przewagę nad podmiotami wolnego rynku, starającymi się o zamówienia publicznie. Jednocześnie trudno byłoby weryfikować, jaki jest realny koszt tworzenia przez taki podmiot systemów informatycznych i ich późniejszego utrzymania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj