Nie tylko nie chcą umierać za kraj. Na pytanie, czy obdarzają zaufaniem swoich bezpośrednich dowódców, 70 proc. stwierdziło, że tak. Niemal co trzeci odpowiedział, że nie albo nie miał zdania. Taki obraz polskiej armii wyłania się z raportu Wojskowego Biura Badań Społecznych pt. „Identyfikacja żołnierzy zawodowych z wojskiem. Morale i przywództwo wojskowe”.
– komentuje Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej.
Według niego wyniki badań to efekt tego, że na stanowiska dowódcze awansują osoby z kwalifikacjami, ale bez cech przywódczych.
– opowiada gen. Waldemar Skrzypczak, były wiceminister obrony narodowej. Przekonuje, że dowódcy bardzo się upolitycznili i utracili kontakt z rzemiosłem. kwituje.
– dodaje gen. Roman Polko, były dowódca GROM.
Również zdaniem socjologów nieufność wynika z braku perspektyw dla żołnierza. uważa prof. Janusz Czapiński, socjolog.
Pułkownik Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON, nie podziela tych zarzutów. Tłumaczy, że zaufanie podwładnego do przełożonego zależy od bardzo wielu czynników i rośnie wraz ze stażem służby. –– dodaje.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.